Dieta


    Dzisiejsze czasy to czasy pośpiechu, braku czasu i kompletnej wygody. Koty niestety nie dostosowały się do tych trendów, a już na pewno nie ich układ pokarmowy. Łatwo jest sypnąć trochę suchej karmy do miski, a raz w tygodniu podać puszkę tak dla urozmaicenia. Ale czy ktoś się zastanawiał czy to na pewno jest zdrowe? Koty są z człowiekiem zdecydowanie za krótko, aby ich układ pokarmowy dostosował się do dzisiejszych potrzeb, a karmy komercyjne na naszym rynku również są stosunkowo krótko. Zapomnieliśmy, że nasze futrzaki to najprawdziwsi mięsożercy, którzy nie mogą żywić się kukurydzą, mąką, pszenicą czy innymi odpadami. Jak sądzicie co zawiera przeciętna sucha karma? Otóż dokładnie same zboża, ewentualnie "produkty pochodzenia zwierzęcego" czyli krótko mówiąc kopyta, pióra, dzioby, niezbyt interesujące podroby, skóry, a bywało, że nawet zutylizowane psy i koty wykupione od weterynarzy.  Produkuje się aktualnie mnóstwo karm "kittens, premior, adult" wszystko to na potrzeby klienta, którym jest człowiek, lecz nie kot! Uważamy, że jeżeli kupimy karmę odpowiednią do wieku czy aktywności naszego kota to już wszystko będzie dobrze, ale tak nie jest! Oczywiście można powiedzieć, że weterynarz, który powinien być autorytetem radził, aby mój kociak jadł suchą karmę, a najczęściej Royal Cannin to oznacza iż jest to trafny wybór, nic bardziej mylnego! Niestety, ale weterynarz rzadko jest zainteresowany dietetyką, najczęściej w okresie studiów młodemu studentowi wmawia się iż RC to świętość i lekarstwo na wszystkie choroby. Tak dzisiaj to wygląda, co by nie było naszemu kotu to na to znajdzie się odpowiednik RC. Moje pytanie czy koty w naturze jedzą jakieś inne myszy?

    Kot jest bezwzględnym mięsożercą w odróżnieniu od psa, dieta kota to tylko mięso, jakiś balast możemy znaleźć tylko w żołądkach ofiar. Dlatego nie jest zbyt bezpiecznie karmić kota karmą, która zawiera sam balast, a ilości mięsa są śladowe! Dużo zwolenników karm twierdzi iż od nadmiaru białka w diecie mięsnej kota zacznie mieć problemy z nerkami. Przecież to jakaś niedorzeczność, jak kot, który od tysięcy lat żywi się mięsem nagle teraz miałby problemy z jego powodu?
Kot nie potrafi trawić dużej ilości węglowodanów, nie jest do tego przystosowany, warzywa powinny stanowić 3-5% diety! I warzywa to jedyny balast jaki może występować w kociej diecie, kot nie trawi fruktozy, dlatego owoce nie mogą pojawić się nawet w mikroskopijnych ilościach. Taki kociak na diecie, która opiera się na samych ziemniakach, ryżu, kukurydzy, mące je niestety duże ilości swojej karmy, zdecydowanie więcej niż jakby dostawał mięso, ponieważ węglowodany nie może przerobić na wystarczającą ilość energii i idą one w tłuszcz, po prostu zaczyna się dość intensywne tycie, nie przybieranie mięśni, po prostu tycie. Powinniśmy zwrócić uwagę również na budowę naszego mięsożercy, a mianowicie na jego zęby, kot nie potrafi przeżuwać! Dlatego mitem jest iż sucha karma w jakikolwiek sposób czyści zęby, bo najczęściej jest połykana i tak w całości. Tylko duże kawały mięsa bądź kości poradzą sobie z kamieniem nazębnym. Kolejną sprawą są jelita, krótkie jelita czyli typowe dla mięsożercy. Przez to iż są one krótkie koty nie mają problemu z chorobami typu salmonella, mają również bardzo szybką przemianę materii. Pamiętajmy jednak, że nasz kot nie może jeść gotowanego mięsa, jedynie surowe jest brane pod uwagę! Średnia życia dzisiejszych kotów wcale nie jest taka duża jak nam się wydaje, złe odżywianie nie wpływa najlepiej na ich aktualny stan. Mówi się "jesteś tym co jesz", więc jak mają długo żyć i do tego dobrze? Przeciętny Kowalski sądzi iż pospolity kot śpi cały dzień, robi sobie przerwy tylko na kuwetę i jedzenie. To również jest mit! Przy odpowiednim żywieniu, taki mięsożerca przez większość dnia ma ochotę na zabawy, gonitwy, nawet mając 12 lat jeszcze potrafią dobrze się bawić! Jak czytam dzisiejsze fora i widzę rocznego kociaka, gdzie jego właściciel mówi iż jest leniwy, to się zastanawiam czy oni naprawdę sądzą, że to efekt charakteru kota? Po części na pewno, ale jestem pewna, że można by to zmienić.

    Woda  to kolejna podstawowa rzecz! Większość osób sądzi, że skoro ich kotek popija po każdym posiłku, który składa się w suchej karmy to oznacza, że wszystko jest dobrze. To oczywiście również nie jest prawdą, że to ile tam poliże sobie tej wody to jest jego rzeczywiste zapotrzebowanie. Kot to z natury zwierze pustynne, dlatego nie jest specjalnie nauczony picia wody, bez problemu natomiast zawsze ją znalazł w ciele swoich ofiar. Jeżeli nasz kot je tylko suchą karmę, a nawet jeżeli dostaje trochę mokrej karmy to bardzo go odwadniamy. Co jest efektem takiego odwadniania? Otóż rozmaite choroby, między innymi tak
popularne schorzenie jak PNN czy SUK. Niestety jak się dowiadujemy o takiej chorobie to pędzimy do weta, który co robi? Daje nam specjalistyczną suchą karmę, która tylko pogłębia problem, a nie pomaga. I tak zataczamy kółko, tyle teraz kocich chorób, że powstały nawet oddzielne fora o ich tematyce. To powinno dawać do myślenia Popularne dzisiaj zapalenie dziąseł, stało się już tak typowe, że nawet w większości się już tego nie leczy, bo uważa się to za po prostu typowy wygląd kota. Niestety to wszystko nie jest normalne, a my ludzie powinniśmy w końcu pomyśleć nad tym w jakim kierunku to idzie i jakie to może nieść ze sobą konsekwencje. Przede wszystkim zwracam się tutaj do hodowców, którzy często konsekwentnie trzymają się swego "na suchej karmie super rosną", bo to hodowcy najczęściej wyznaczają co mają jeść ich podopieczni, dlatego zadbajmy o to, aby jadły odpowiednio.

Polecane karmy: 

sucha

  • Ziwi Peak 
  • WildCat
  • Orijen
  • Applaws
  • Power of Nature
  • Taste of the Wild
  • Porta 21

mokra

  • Ziwi Peak
  • Power of Nature
  • Terra Fealis
  • Grau "Puszka łasucha bez zbóż"
  • Herrmann's Bio
  • Granata Pet
  • Ferringa


Ważne jest, aby nie mieszać suchej karmy z mokrą, odstęp pomiędzy jednym posiłkiem suchej, a puszką powinien wynosić 8h to samo dotyczy również mięsa. Każdy pokarm jest inaczej trawiony i może to prowadzić do pewnych problemów. Ja swojego kota karmię tylko BARFem dlatego zapraszam do działu BARF. 

Nie potrafisz sam przygotować BARFa? Nie masz ochoty/czasu? Może po prostu potrzebujesz pomocy? Napisz meni95@interia.eu bądź skontaktuj się ze mną przez fb.